Mam na imię Kamil.

  Od kilku lat udaje mi się z powodzeniem łączyć pracę etatową z fotografią. Tak, to jest możliwe. Wymaga oczywiście dobrego zorganizowania, dyscypliny i zakasania rękawów, ale dla chcącego nic trudnego. Szczerze powiem, że jestem z tego bardzo dumny. Fotografia wciąga i pochłania bez reszty, jest ciekawa, ale również bardzo wymagająca. Stąd moja codzienność to doczytywanie, doszukiwanie, dokształcanie. Aby nie dać się zwariować znajduje także czas na przyjemności – gram w kosza, pływam, jeżdżę na rowerze, podróżuję.
Moja fotograficzna przygoda zaczęła się lata temu. Robiłem zdjęcia dla klubów sportowych. Na jednym z meczów kolega zaproponował mi wykonanie zdjęć na ślubie. I tak się zaczęło.
Pracuje na sprzęcie marki Canon, Tamron oraz Sigma. O moje plecy dbają skórzane szelki od kolegi Mariusza, które szczerze polecam. Moim największym wsparciem i jednocześnie największym krytykiem jest moja żona.

Na co stawiam? Na autentyczność, minimalizm, nierzucającą się w oczy obróbkę i światło naturalne. Kładę również mocny akcent na dobry kontakt z klientem. Wasze oczekiwania, upodobania, potrzeby to priorytet. Chcę Was poznać, posłuchać, zobaczyć. Wygospodarujcie proszę chwilę na spotkanie ze mną. Będziecie mogli swojego ślubnego fotografa, który uwieczni jedne z najpiękniejszych chwil w Waszym życiu, wybrać świadomie, bez presji czasu, w sposób przemyślany.

Zastanawiacie się, czy spełnię Wasze oczekiwania?

Spotkajmy się przy kawie, herbacie, owocowym koktajlu.